Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kobiece rozmowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kobiece rozmowy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 listopada 2016

Kobiece rozmowy (odcinek 4) - zębowa wróżka, zupa barszczowa i obowiązki przedszkolaka

Anetka maluje coś farbami co bardzo ostatnio lubi, podchodzę do stolika i mówię:
- Jak Ty ładnie malujesz, widzę tu trawę, niebo... ślicznie. Chyba zostaniesz artystką.
Na co słyszę zaskakującą odpowiedz:
- No mogę, ale... ja planuję zostać ZĘBOWĄ WRÓŻKĄ.

Innego razu wracając z przedszkola pytam:
- Co mieliście dziś na obiad w przedszkolu?
- Zupę.
- Jaką?
- Barszczową z ziemniakami.

Ostatnio trochę ją podpuszczałam i mówię:
- Wiesz co Anetko? Miałabym ochotę na sernik. Upieczesz mi?
- Nie mogę jeszcze jestem troszeczkę za mała.
- Tylko troszeczkę?
- Tak.
- To do jutra trochę podrośniesz i możesz upiec ;-)
- NIE, jutro to ja muszę iść do przedszkola!

środa, 24 czerwca 2015

Kobiece rozmowy (odcinek 3) - FLAGACZKA

Idziemy z Anetką po Adasia, nagle słyszę jak Anetka zaaferowana mówi:
- Mamo, mamo... patrz! Flagaczka! Adaś też ma taką flagaczkę w domu...
Myślę... 
Myślę...
Że co? Jaka flagaczka?
I nagle olśnienie...
- A... Flagę, tak Adaś też ma w domu flagę - odpowiadam.

Ostatnio mała gaduła zaczęła nam wszystko zdrabniać i nie wiem skąd się jej to wzięło bo u nas w domu raczej nawet jak była niemowlakiem to mówiliśmy do niej normalnie, bez przesadnego zdrobniania...

poniedziałek, 25 maja 2015

Kobiece rozmowy (odcinek 2)

Anetka się bawi... Oczywiście nie zabawkami, ponieważ chyba jej zdaniem zabawki nie służą do zabawy ;-) Bawi się latarką... Ja siedzę obok i nic nie robię, więc aby mnie trochę zaangażować mówi:
- Mamo... otwórz buzię
Oczywiście posłusznie otwieram, Ona świeci latarką i chyba szuka dziur w zębach... Po jakiś dwóch minutach pyta:
- Mamo... dlaczego ziewasz?

Nawet Adaś zaczął się śmiać z całej sytuacji, jak najpierw kazała mi otworzyć buzię a po chwili z oburzeniem zapytała dlaczego ziewam. A jak tak się starałam, żeby była zadowolona szeroko otwierałam usta ;-)

czwartek, 20 listopada 2014

Kobiece rozmowy ;-)

Ostatnio najwięcej rozmawiam z Anetką, stety lub niestety nie jest to już mój monolog... Napisałabym nawet, że coraz częściej Jej zdarza się mówić, gdy je tylko słucham i potakuję. Więc gdy jesteśmy same tak sobie rozmawiamy. Postanowiłam opisać kilka sytuacji, które mnie bardzo rozbawiły:
  1. Jestem w kuchni, Anetka przychodzi trzymając się za głowę i powtarzając "ała" domyślam się, że potrzebuje niezawodnego lekarstwa przeciwbólowego - dmuchnięcia mamy, ale wcześniej pytam zatroskana: "Co się stało? Uderzyłaś się w głowę?" Na co Anetka bardzo zdenerwowana moim podejściem odpowiada zrozpaczona: "Nie! Dzwi!" (Nie w drzwi). Poczułam się malo inteligentna, jak mogłam pomyśleć, że uderzyła się w głowę, skoro to były drzwi ;-)
  2. Anetka od kilku tygodni ma manię, obsesję zadawania pytania "Gdzie Adaś?" Kilka, kilkanaście a nawet kilkadziesiąt razy dziennie. Pewnego dnia, gdy myłam gary i już około dziesięciu razy odpowiedziałam "W szkole" postanowiłam zmienić taktykę i zaczęłam pytać: "Anetko, gdzie Adaś" jednak Ona tylko trzy razy odpowiedziała że "w skole" a za czwartym razem pobiegła do przedpokoju i wskazując na kalendarz ze zdjęciem Adasia zadowolona zawołała: "Tu jest! Na zdjęciu!". I w ten sposób znów Anetka okazała się sprytniejsza ode mnie ;-)
  3. Inna ciekawa rozmowa odbyła się w dość "intymnych" okolicznościach, Anetka siedząc na nocniku chciała, żebym jej coś podała:
  • Mama daj...
  • Ale co Anetko mam Ci dać?
  • Mamusia daj...
  • Ale co?
  • To!
  • Czyli co?
  • Mamusia... to...
  • To czyli co?
  • TO CYLI TO!!! (zdenerwowana i rozczarowana, że nie wiem o czym mówi)
Takich przykładów jest oczywiście mnóstwo każdego dnia, dlatego chciałam kilka z nich zapisać, żeby może kiedyś powspominać i pośmiać się razem z Anetką. Myślę, chciałabym, żeby udało mi się napisać więcej postów związanych z naszymi babskimi rozmowami ;-)