Nadal jej ulubionym słowem jest niestety "nie". A co do najważniejszych zmian, które zaszły to Anetka już nie śpi w łóżeczku, tylko w normalnym łóżku sama. Śpi ładnie całą noc (wyłączając oczywiście noce kiedy gorączka i świąt ją męczyły podczas ospy), nie ma problemu, żeby sama weszła i zeszła z łóżka.

Poza tym uczy się sprzątać po sobie zabawki, zwykle trzeba ją bardzo zmotywować, ale czasami się udaje. Jakieś cztery miesiące temu pisałam posta Czas na nocnik... Czy coś się zmieniło w tej sprawie? Były dni, że siadała na nocnik i często udawało jej się zdobić siku, kilka razy zrobiła kupkę, której się bała a później przyszła niechęć do nocnika i obecnie nie chce na niego siadać, za to z chęcią siedzi na ubikacji i nie chce z niej zejść, ostatnio siedziała prawie pół godziny i musiałam ją zachęcać żeby z niej zeszła. Niestety te "posiedzenia" są mało efektywne i załatwia się dalej do pampersa. Myślę, że w swoim czasie się nauczy. Woła "bebe" ale dopiero jak kupka jest w pieluszce.












